Opatówek 62-860, ul. Kościelna 1; mail: muzeum@opatowek.pl

 

 

 

Projekt i wykonanie: Jacek Antczak

 

Wystawy czasowe             


"DAWNEJ FONII CZAR"       luty - maj 2018

W Muzeum Historii Przemysłu otworzono nowa wystawę pt. „Dawnej fonii czar . Wystawa sprzętu radiofonicznego i telewizyjnego”.  Jej wernisaż odbył się w dniu 22 lutego. Tematyka wzbudziła duże zainteresowanie publiczności ,  przybyło na niego prawie 200 osób.  Organizatorzy zadbali o odpowiednią oprawę. Uroczystość uświetnił koncert w wykonaniu wykładowców Wydziału Pedagogiczno – Artystycznego UAM:  Adama Michalaka – tenor koncertowy i Roberta Adamczaka – akompaniament fortepianowy.

Na wystawie ukazano ponad 70 obiektów ze zbiorów Muzeum w Opatówku. Historia kolekcji urządzeń radiofonicznych w tym Muzeum  zaczęła się w 1996 r. Wtedy to nasze muzeum zostało dwoma obdarowane bardzo cennymi  eksponatami. Były to radiole w drewnianej obudowie firmy Stern-Radio Stassfurt oraz  firmy Telefunken. Ofiarodawcami ich były szacowne instytucje. Pierwszej wymienionej radioli Państwowa Szkoła Baletowa w Warszawie, a drugiej Filharmonia im. R. Traugutta w Warszawie. Początkowo nie myślano o podjęciu jakichś działań kolekcjonerskich w tym kierunku. Jednakże życie wymuszało również podjęcia tego typu zbioru. Muzeum w Opatówku zajmujące się dokumentowaniem epoki przemysłowej nie mogło się odwracać tyłem od wytworu tejże epoki. Należy stwierdzić , że ta kolekcja radioodbiorników urodziła się właśnie z połączenia techniki i historii. 

   

  

Duży wpływ na rozwój kolekcji miał Zespół Szkół Techniczno – Elektroniczny w Kaliszu. To ta placówka oświatowa rozpopularyzowała wśród swoich uczniów i absolwentów ideę kolekcji. Ponadto w jej tworzenie włączyły się osoby indywidualne. To one tworzą też muzeum. Widzimy ogromną jej wartość ukazującą nie tylko osiągniecia i możliwości techniki, ale też jej wpływ na kształtowanie życia codziennego i postaw kulturowych. Urządzenia te bowiem przez jakiś czas (raczej krótki, bo cały czas wchodziły nowinki) stawały się współdomownikami towarzysząc nam w różnych sytuacjach ważnych (np. uroczystości rodzinne imieniny, urodziny, prywatki itd.) oraz zwykłych codziennych, ot choćby podczas wypoczynku po pracy. Były też źródłem dostarczania nam podstawowej wiedzy o świecie i kształtowały nasze gusta. Wręcz można zaryzykować twierdzenie, ze wyparły one z naszych mieszkań instrumenty muzyczne, gdyż zamiast nich zagospodarowywały naszą foniczną przestrzeń. Stąd kolekcję tę można zaliczyć w tym sensie  jako kontynuatorkę kolekcji instrumentów, które przecież w epoce przedradiofonicznej zagospodarowywały naszą przestrzeń dźwiękową.

Udało się dzięki kolekcji uchwycić różne okresy w rozwoju radiotechniki. Ukazaliśmy to na wystawie poprzez podział eksponatów. Eksponujemy: gramofony jako najstarsze z odtwarzaczy;  Następnie główny trzon kolekcji - radioodbiorniki w podziale na lata: Do lat 50. włącznie, lata 60., lata 70. I lata 80. Następnie odbiorniki telewizyjne (kineskopowe), magnetofony szpulowe, magnetofony kasetowe, radiomagnetofony i radiole, czyli zestaw elektroakustyczny, zawierający we wspólnej szafce poza radioodbiornikiem: wzmacniacz, gramofon lub magnetofon. Dalej dyktafony i radiobudziki. Na koniec magnetowidy w tym jeden szpulowy (ostatni magnetowid kasetowy firma „Funai”  wyprodukowała w grudniu 2016 r.) Fakt ten okazuje , że te urządzenia to już przeszłość i będzie je można jedynie oglądać w muzeach, choć ich twórcy głosili, że są to najnowocześniejsze na świecie produkty w najwyższej jakości. No cóż:  „tak szybko przemija chwała świata”, ale zawsze możemy pójść jeszcze do muzeum i powspominać. Dodatkową atrakcją jest możliwość odsłuchania muzyki na niektórych sprzętach, bo okazało się, że nadal są sprawne poznając ich możliwości techniczne i brzmieniowe.

Wystawa czynna będzie do końca maja br.
   

       

TABLICZKI MASZYNOWE  W ZBIORACH

MUZEUM HISTORII PRZEMYSŁU

              W piątek 2-go października 2015 r.  
 o godzinie 17.00 otwarcie najnowszej wystawy czasowej w budynku Muzeum Historii Przemysłu w Opatówku.


Wernisaż wystawy uświetni koncert młodzieży z Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Kaliszu.

Tematem tej wystawy są tabliczki znamionowe pochodzące z maszyn z WSK.

Muzeum kolekcjonuje już od lat dawne maszyny w tym krosna tkackie, maszyny parowe i inne, nadto fortepiany, tkaniny, dzianiny, ceramikę.  Praktyka muzealna pokazuje jednak, że nie wszystko da się ocalić, trudno sobie przecież wyobrazić zachowanie np. całej tkalni, czy działu produkcyjnego z setkami maszyn. To co można robić, to chronić pamięć. Takiej ochrony podjął się dyrektor Zakładu Procesów Specjalnych WSK „PZL Kalisz” Pan Wiesław Giera. Przedsiębiorstwo WSK „PZL Kalisz” posiada bogatą, choć niedługą  historię w porównaniu z innymi fabrykami. Powstały one w 1941 r. pod nazwą  „Zollern – Werke – Weser Flug” i zajmowały się remontem sprzętu wojennego. Przez kolejne lata fabryka ciągle  doposażyła się w różnorodne maszyny. Od roku 2003 nastąpiła pewna forma.
Dzięki postawie dyrektora Giery rozpoczęto gromadzenie tabliczek znamionowych z likwidowanych maszyn, ażeby zachować na trwale pamięć o dziedzictwie technicznym kaliskiego przedsiębiorstwa.  Aktualnie dyrektor W. Giera zdecydował się przekazać je do zbiorów muzealnych. Jest ich w sumie 164. Najstarsza to tabliczka z honownicy z 1933 r. firmy „Hille” z Drezna, a najmłodsza z 2013 r. podarowana została przez producenta pieców do azotacji. Najciekawszą z kolei jest tabliczka amerykańskiej obrabiarki wyprodukowanej dla francuskiej firmy „Burton Fils”.  Tabliczki pochodzą aż z 22 państw z 3 kontynentów Ameryki Płn., Europy i Azji.

Kolekcja ta ma ogromne znaczenie dla zachowania dziedzictwa przemysłowego nie tylko regionu, ale też kraju. WSK w Kaliszu bowiem był i nadal jest potężnym pracodawcą.

Z zakładem tym są związane liczne wspomnienia ludzi tam zatrudnionych, dzięki niemu do Kalisza przybyło wielu specjalistów podnosząc poziom kultury materialnej i technicznej miasta i regionu. Tak więc historia przemysłu to również historia cywilizacji, kultury ale też i polityki. Dzięki kolekcji tabliczek będzie można to również sobie uświadomić. Pan Wiesław Giera nie ograniczył się tylko do samego gromadzenia, ale dzięki swojej pasji i zacięciu naukowemu dokumentował tę kolekcję i przygotował praktycznie gotowy katalog tego zbioru. Oczywiście temat gromadzenia nie jest zamknięty i Muzeum w Opatówku jest gotowe do rozszerzenia kolekcji na inne przedsiębiorstwa, ażeby w ten sposób zachować ich codziennie wypracowywane dziedzictwo materialne.



 

Zapraszamy serdecznie !